Duran Duran: lata 80-te wciąż trendy


Grają od blisko 30 lat, mają miliony fanów na całym świecie, a ich ostatni album "Astronaut" sprzedał się w liczbie 2 mln egzemplarzy. Brytyjski zespół Duran Duran wystąpił w Polsce z jedynym koncertem w ramach imprezy "Livebox Generation Show", promującej nową usługę multimedialną Telekomunikacji Polskiej: multipakiet tp - telewizja, Internet i telefonia internetowa w jednym. Przed koncertem Duran Duran jako support zagrali Myslovitz i Sistars.

Event, którego zwieńczeniem był koncert supergrupy z Wysp Brytyjckich, połączony był z prezentacją "Domu Przyszłości", wyposażonego w najnowsze zdobycze technologiczne, które tak bardzo mogą ułatwić nam życie. Impreza miała charakter rodzinnego pikniku, trwała przez cały dzień od godziny 13. Organizatorzy zadbali o najmłodszych uczestników, były place zabaw i atrakcje, jak w wesołym miasteczku.

Show legendy lat 80. poprzedził występ grupy Sistars - wyjątkowy, bo ostatni przed planowaną przerwą w działalności zespołu. W rockowy nastrój przed Duran Duran, zebranych na służewieckim Torze Wyścigów Konnych w Warszawie widzów wprowadziła grupa z Mysłowic. Muzyczną część imprezy prowadził Marcin Prokop, redaktor naczelny miesięcznika "Film", znany jednak raczej z miłości do muzyki, niż do filmu.

Duran Duran zagrali przekrój najlepszych piosenek ze swojej kariery. Nie zabrakło takich hitów, jak Hungry Like The Wolf", "Rio", "Girls On Film", czy "Notorious", w którego śpiewanie Simon LeBon zaangażował całą publiczność. Charyzmatyczny wokalista, ubrany w wojskową marynarkę w wersji glamour i czarną koszulę wyszywaną cekinami, jak zwykle dowiódł, że nie tylko świetnie śpiewa, ale ma też fantastyczne wyczucie stylu. Fani pamiętający Duran Duran z lat 80., jak i ci zupełnie młodzi, bawili się świetnie przy największych hitach i mniej znanych, ale zawsze doskonałych piosenkach. Muzycy zawsze starają się wybrać coś "ekstra" ze swojego ogromnego repertuaru dla najbardziej zagorzałych fanów i to dla nich zagrali mniej znane, muzyczne "rarytasy". Jednocześnie, ponieważ Duran Duran grali w Polsce po raz pierwszy i publiczność nigdy nie słyszała na żywo ich piosenek, pojawiło się dużo największych hitów. Muzycy podkreślali, że Warszawa jest ważnym punktem w ich europejskim tournee. Imprezę zakończył późnym wieczorem pokaz sztucznych ogni.

Dwoje internautów Wirtualnej Polski - zwycięzcy konkursu serwisu muzyka.wp.pl - mogło spotkać się z zespołem Duran Duran "na żywo" i zdobyć autografy ulubieńców. Wielu z naszych użytkowników wygrało również bilety na koncert.

Zespół Duran Duran powstał w 1978 roku w Birmingham w czasie brytyjskiej "Nowej Fali". Muzycy odnieśli największy komercyjny sukces spośród grup nurtu określanego mianem "New Romantic". Wciąż są identyfikowani z latami 80., choć nagrywali praktycznie bez przerwy od początku kariery. Zespół założył klawiszowiec Nick Rhodes wraz z basistą Johnem Taylorem, później dołączyli perkusista Rodger Taylor, gitarzysta Andy Taylor oraz charyzmatyczny wokalista Simon LeBon (Taylorowie nie są spokrewnieni). W Warszawie muzycy wystąpili w pierwotnym składzie, zabrakło jedynie gitarzysty Andy'ego Taylora, który ze względów zdrowotnych nie przyjechał do Polski. Taylora zastąpił Dominic Brown.

Joanna Stanisławska


foto: Wirtualna Polska/Marek Grabski

źródło: www.wp.pl (25 września 2006), fot. duranduran.com